środa, 16 lutego 2011

Filcowanki

Za oknem szaro, brakuje kolorów, słoneczka...
Przy filcowaniu wybrałam mocne kolory czesanki,  ufilcowałam kwiaty, truskaweczkę , było milo,
przyjemnie ...
Przy filcowaniu, masując wełenkę, masujemy ręce, poprawia nam się  krążenie, a tym samym i nastrój.
Formując różę zauważyłam, że się uśmiecham od ucha do ucha, nu i mam filcoterapię, nastrojowy akumulator podładowany, i oto chodziło...





16 komentarzy:

AniKas pisze...

Po prostu... Ślicznie! :)
Pozdrawiam! :)

z potrzeby wnętrza pisze...

Rzeczywiscie te kwiaty odwdzieczaja sie jakby usmiechając.bardzo chcialabym tez kiedys nauczyć sie tej techniki.Pozdrówka ciepłe-aga

Agata Adelajda pisze...

Jakie śliczne kwiatuszki:)

Kasia pisze...

Fantastyczne zwłaszcza te cieniowane.To chyba wyższa szkoła jazdy.

aga pisze...

ależ urocze te róże!!!Masz rację od razu pysio się uśmiecha chociaż u mnie za oknem słonecznie:)pozdrawiam!

Jaga pisze...

śliczne kwiatki, wiosenne

Maite - vitoma pisze...

¡Geniales!
Bss.

Sanja pisze...

Uh...kako mi se sviđaju ove ružice...fantastične su...neodoljive...idem ih još malo gledat :))))

blogniedzielny pisze...

ja poprosze bratka :) :) :)

śląski festiwal rękodzieła pisze...

wyszły pięknie zwłaszcza bratek :)
widać że nastrój był wiosenny !

Trzpiot pisze...

śliczne te kwiatuchy, bratek rewelacja :)

Nadiart pisze...

Oj Oj!! Jaka wiosna śliczna będzie na kapeluszu albo jeszcze gdzieś na ubranku!! Bardzo fajne kwiatuszki!!

melanzana pisze...

Prekrasni radovi, pogotovo kutijice i ružice.
Hvala na posjetu.
Pozdrav.

zainspirowana pisze...

prześliczne... wszystkie!
jak ty je tak ładnie układasz... w sensie kolory!

pasjerenaty pisze...

Kwiatuszki przepiekne,ale ten bratek tchnie i pachnie wiosną:)
pozdrawiam

Lietdeco pisze...

Dziękuję Wam za miłe słówka i odwiedziny!
Bardzo mi miło.