piątek, 4 marca 2011

Jakiś czas temu, ulepiłam manekin z masy samoutwardzalnej.
Córcia zobaczywszy moje arcydzieło,  szeroko się uśmiechnęła i stwierdziła, że proporcje są takie "nasze" - bardzo hmmm .... kobiece ...
Tak i stał  biedaczek, nie skończony... aż się nad nim nie zlitowałam, i wreszcie skończyłam. Kwiatowy deseń optycznie zmniejszył gabaryty manekina ...



Prezentuję także początek mojego sezonu pisanek:




10 komentarzy:

Trzpiot pisze...

dla mnie manekin bomba :)

Nadiart pisze...

Pisanki są piękne a manekinek faktycznie bomba!! Pozdrawiam i 3-mam kciuki za nowy interes - a nóż widelec....

Agata Adelajda pisze...

Śliczny manekin:) Pisanki, ech... już czuć wiosnę:)

Dana Solmilar pisze...

Manekin jest fantastyczny podobnie jak pisanki!
Pozdrawiam:)

gabraj pisze...

I manekin i pisanki cudowne. Pozdrawiam i zapraszam do siebie. Czeka wyróżnienie.

nadyagor pisze...

Очень нежно!

aga pisze...

fajny ten manekinek!!!No i pisanki prezentują się iście wiosennie:)Pozdrawiam!

AniKas pisze...

Śliczne jajka, takie pełne! :)

Maite - vitoma pisze...

Cuanta creatividad, muy bonito todo.

martinia pisze...

przepiekne pisaneczki, pozdrawiam serdecznie:)))