środa, 10 marca 2010

Filcowanie wciąga

Naprawdę filcowanie wciąga, mój koleiny filcak... Kwiatek filcowałam na mokro.

5 komentarzy:

savannah pisze...

Nie namawiaj, bo juz nie mam pojecia gdzie te wszystkie moje robotkowe materialy, narzedzia i przydasie mam schowac. Maz mnie z mieszkania wymelduje ;).
O filcu juz dawno mysle, a Twoje prace jeszcze mnie bardziej do tego zachecaja ....pozdrawiam

Lietdeco pisze...

Namawiam, bardzo przyjemnie, mydlisz, moczysz, pocierasz, zgniatasz, super...
A później coś tam wychodzi, nawet sama nie oczekujesz tego...

jaga pisze...

bardzo fajny kwiat,, mnie tez bardzo podoba się filcowanie.
Aldonko ale Ty jesteś twórcza, buziaki

Atena pisze...

Bardzo ladny ten kwiateczek.
Ja nigdy nie filcowalam,moze kiedys sprobuje.
Pozdrawiam cieplutkosar

Penelopa pisze...

ale Ciebie to filcowanie ładnie wciągnęło :)